Miodownik to ciasto, które niewątpliwie kojarzone jest ze Świętami Bożego Narodzenia. A przynajmniej tak jest w moim domu, gdzie mama bardzo często na Święta, robiła właśnie to ciasto. Co prawda na jego przyrządzenie na te Święta jest już za późno, ale może skusicie się na jego przygotowanie jeszcze tej zimy.
Na miodownik możemy znaleźć bardzo wiele przepisów, zwłaszcza jeśli chodzi o masę, którą przekładane są miodowe blaty ciasta. Bywa, że jest to krem z dodatkiem kaszy manny, budyniem lub serem twarogowym. W tym roku postawiłam na całkowitą odmianę. Gdy tylko zobaczyłam ten przepis na Moich Wypiekach, wiedziałam, że miodownik przekładany masą kajmakową, będzie musiał zagościć na moim świątecznym stole.
Na miodownik możemy znaleźć bardzo wiele przepisów, zwłaszcza jeśli chodzi o masę, którą przekładane są miodowe blaty ciasta. Bywa, że jest to krem z dodatkiem kaszy manny, budyniem lub serem twarogowym. W tym roku postawiłam na całkowitą odmianę. Gdy tylko zobaczyłam ten przepis na Moich Wypiekach, wiedziałam, że miodownik przekładany masą kajmakową, będzie musiał zagościć na moim świątecznym stole.
Same blaty możecie upiec nawet dwa tygodnie przed planowanym podaniem, a przełożyć masą co najmniej kilka dni przed. Ciasto musi skruszeć, zmięknąć od masy, w innym wypadku będzie się łamać i kruszyć podczas krojenia.
W oryginalnym przepisie zmieniłam proporcje, ponieważ piekłam ciasto w prostokątnej formie - lepiej się je wtedy dzieli na porcje i tak jakby ... wydaje się, że jest go zawsze więcej ;)
